Podniebny biznes cz.1 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
czwartek, 11 czerwca 2009 20:38

O możliwości wzbicia się i szybowania po niebie mówiono już za czasów Dedala i Ikara, przestrzeń lotnicza i możliwość latania była częścią naszej wyobraźni już z początków dzieciństwa, dziś ta niesamowicie rozwijająca się „przestrzeń” może łączyć również pasję latania z zarabianiem gigantycznych pieniędzy.

 

Być pilotem

 

To marzenie nie zawsze spełni się dla każdego, gdyż droga do takiego stanowiska jest długa, i dość trudna, a czasami pasja do latania nawet może nie pomóc w pozostaniu zawodowym pilotem. Motywacją do kształcenia się w tym kierunku mogą być zarobki pilotów pracujących dla czołowych linii lotniczych. Średnio Polski pilot zarabia 15 – 20 tysięcy złotych miesięcznie, jednak to zależy jeszcze od ilości destylacji w miesiącu, doświadczenia, i typu samolotu jaki się obsługuje. Często wynagrodzenie uzależnione od tych czynników może być znacząco wyższe.

 

W naszych przyzwyczajeniach zawód pilota kojarzy nam się z mężczyzną, jednak ten stereotyp pomału zaczyna się już zmieniać, i także kobiety za sterami samolotu to już codzienność. Z danych publikowanych w jednym z artykułów gazety „metro”, szacuje się że 3% kadry powietrznej na świecie to kobiety (nie wliczając stewardes). Jak informuje gazeta w Polsce natomiast aktualnie lata trzynaście kobiet - sześć w LOT, reszta w innych liniach lotniczych. Jednak aby przebić się do najlepszych i zarabiać najlepiej trzeba przejść dość ciężką ścieżkę w kierunku kariery pilota.

 

Jak zacząć?

 

Droga do pilotowania zaczyna się już od pasji jaką realizować można w aeroklubach. Jednak w dzisiejszych czasach nic nie jest za darmo. I tak też chcąc zdobyć świadectwo kwalifikacji pilota samolotów ultralekkich (UAP) nie odbędzie się bez szkolenia, za które zapłacimy średnio około 10 tys. zł. Kurs taki z przykładowej oferty Krakowskiego Aeroklubu składa się z części teoretycznej która obejmuje 54 godziny wykładów i zajęć praktycznych na samolocie ultralekkim, jak również z części praktycznej która obejmuje prawie 29 godzin lotów na samolocie typu Aeroprakt A-22. Łączna cena kursu to 9 200 zł. Trzeba podkreślić jednak że ceny są naprawdę zróżnicowane w różnych aeroklubach usytuowanych w wielu regionach Polski (listę polskich aeroklubów można zdobyć na stronie Urzędu Lotnictwa Cywilnego).

Wymagania do rozpoczęcia kursu nie są zbyt wysokie, gdyż wystarczy mieć co najmniej 16 lat (w takim przypadku zgoda rodziców), ukończyć minimum szkołę gimnazjalną, i posiadać świadectwo zdrowia „3”.

Dla osób chcących wydać mniej można skorzystać z oferty szkoleniowej na licencję pilota szybowcowego, gdzie koszt wyniesie nas nieco ponad 5 000 zł. Po ukończeniu takiego kursu mamy już możliwość latania czy to dla prywatnej firmy czy to dla własnego hobby. Naturalnie pilot samolotu ultralekkiego nie zarobi kroci, i z małym doświadczeniem nie będzie miał najprawdopodobniej najmniejszych szans na znalezienie pracy, a naszym celem przecież jest pilotowanie samolotami pasażerskimi typu Boeing 747. Dlatego dobrze by się stało gdybyśmy zdecydowali się na kontynuowanie edukacji w jednej z wyższych szkół.

 

Z pytaniem wysłanym do Urzędu Lotnictwa Cywilnego dotyczącego wskazania listy wyższych szkół kształcących na stanowiska pilotów cywilnych, dostałem odpowiedź zwrotną iż jedną z bardziej znanych im szkół jest Ośrodek Kształcenia Lotniczego Politechniki Rzeszowskiej. Zasadniczym celem działalności Ośrodka jest lotnicze szkolenie studentów Politechniki Rzeszowskiej na kierunku dyplomowania „pilotaż”, którzy teoretyczny program studiów realizują na Wydziale Budowy Maszyn i Lotnictwa.

Prócz szkoły w Rzeszowie, istnieje również Politechnika Warszawska w której istnieje wydział Mechaniczny Energetki i Lotnictwa, gdzie również z tego ośrodka edukacyjnego wyrastają zawodowi piloci. Po zdobyciu wiedzy pozostaje jeszcze poszerzanie umiejętności praktycznych, dlatego też pilot przed znalezieniem pracy w liniach lotniczych będzie musiał korzystać dalej z aeroklubów lub początkowo może zatrudnić się jako instruktor, lub pracownik mniejszej firmy oferującej usługi lotnicze. Po tych wszystkich przebytych doświadczeniach, są szanse iż znajdzie się miejsce w grupie nielicznych, jednak podkreślić trzeba jeszcze raz iż droga ta może nie doprowadzić nas do ostatecznego sukcesu, jakim jest zasiadanie w boeingu czy airbusie. Alternatyw jest jednak bardzo dużo. Jedną z nich może być – nie związaną z pilotowaniem, lecz zbliżonej do tej strefy - produkcja i pozostanie dealerem samolotów lekkich i ultralekkich (gdzie z roku na rok sektor ten staje się coraz bardziej popularny, ze względu na rosnący popyt ze strony zamożnych klientów i chęci szybkiego i elastycznego przemieszczanie się z miejsca do miejsca). Jak wygląda ten rynek i ile zarabiają firmy zajmujące się transportem lotniczym (szczególnie krótkodystansowym), opiszemy w następnej części publikacji.



Zmieniony: wtorek, 16 czerwca 2009 00:57